|
sobota, 29 października 2011 08:06 |
Po co czekać do wiosny!?? kiedy to w serwisach zaczną się kolejki..
a o rozsądne terminy ciężko??
|
|
Więcej…
|
|
poniedziałek, 05 września 2011 08:10 |
Nuda 900 i Nuda 900R - zdjęcia, akcesoria i dane techniczne
|
105 KM oraz 100 Nm nudy.
Husqvarna odkrywa kolejne karty. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że Nuda 900R ma też swoją mniej wypasioną siostrę w postaci Nudy 900 „bez R”. Wiadomości, które wtedy opublikowaliśmy były jeszcze nieoficjalne, a do internetu zdjęcia motocykla wypłynęły „przypadkowo”. Teraz Husqvarna publikuje oficjalną i całkiem szczegółową informację prasową na temat swoich funbików, razem z fotkami motocykli wyposażonych we wszelkie elementy niezbędne do homologacji.
Informacja zaczyna się słowami „Husqvarna Motorcycles jest dumna, że może zaprezentować pierwsze motocykle nowej generacji: Nuda 900 i Nuda 900R”. Nie możemy się z tym nie zgodzić, nie mniej jednak oszczędzimy wam prasowych epitetów. Huska sama nie do końca chce określić segment, który Nuda sobą reprezentuje. Mówi, że Nuda łączy w sobie supermoto, nakeda i w zasadzie wszystko co chce kierowca, pozostając zawsze Husqvarną.
Silnik
Jednostka napędowa pochodzi z BMW F800R, jednak zanim została zamontowana w ramie, przeszła zabieg Husqvarny. Przede wszystkim zwiększono pojemność z 798 do 898 ccm poprzez większą o 2 mm średnicę tłoka (84mm) oraz większy o 5,4 mm skok (81mm). Kompresja została zwiększona do poziomu 13,2:1, a nowe są uszczelka pod głowicą, wałki, korbowody oraz większe zawory. Kolejność zapłonu została przestawiona z 0 na 315 stopni, co ma oferować niepowtarzalną charakterystykę i dźwięk silnika. Przepustnice mają 46 mm średnicy. Wszystko to zaowocowało mocą maksymalną 105 KM oraz 100 Nm momentu obrotowego, który znając charakterystykę tego typu jednostek, będzie dostępny już od niskich zakresów obrotomierza.
Aby zredukować wibracje, Husqvarna ulepszyła system wałków równoważących BMW. Sama jednostka wciąż ma suchą misę olejową i została przechylona o 30 st do. przodu. Pomimo jedynie 13-litrowego zbiornika paliwa (który umieszczony został pod siedzeniem), Nuda ma przejeżdżać 260 km. Spalanie ma więc stać na poziomie 5 litrów / 100 km.
Podwozie
Rama, którą użyto w Nudzie 900 pochodzi w prostej linii z F800GS – została jedynie zmodyfikowana pod względem geometrii. Jest krótsza, ma sztywniejszą, 80-milimetrową główkę, której kąt nachylenia został zmniejszony.
|
|
Na zawieszenie w Nudzie 900R składa się widelec Sachs 48 mm z pełną regulacją oraz tylny amortyzator Ohlins również z pełną regulacją, w tym wysokości. W porównaniu do zwykłej wersji, R ma podwyższony środek ciężkości oraz prześwit. Nuda 900 z przodu ma Sachsa 48 mm jedynie z ustawieniem napięcia wstępnego. Tylne zawieszenie to również Sachs, ale już z pełną regulacją. W mniej agresywnej Nudzie wszystko jest ustawione tak, aby oferować jazdę z większym poziomem komfortu i relaksu. Zawias dostosowany jest bardziej do użytku miejskiego lub turystycznego. Kanapa jest dwupoziomowa, aby zapewnić pasażerowi wygodę jazdy. Wysokość siedzenia to 860 mm w porównaniu do 875 w wersji R.
Za hamowanie w Huskach odpowiedzialne będzie Brembo. Oba motocykle mają tarcze o średnicy 320 mm oraz radialnie montowane, 4-tłoczkowe zaciski Brembo. W wersji R jest to wersja Monoblock. Na tylnej osi znalazły się tarcze 240 mm z zaciskami dwutłoczkowymi. Dzięki zastosowaniu kilku karbonowych elementów w wersji R (przede wszystkim puszki wydechu), jej waga nie przekroczy 175 kg.
Akcesoria
W tym temacie, jak to zwykle bywa w przypadku koncernu BMW, wybór będzie spory. Inspirując się uniwersalnością Nudy 900 i 900R, właściciel będzie mógł dostosować ją konkretnie dla swoich potrzeb. W katalogu znalazły się więc też takie pozycje, jak wysoka szyba, twarde lub miękkie kufry, czy też turystyczne kanapy.
Niestety póki co nieznana jest cena obu Husqvarn. Dzięki zastosowaniu podzespołów, takich jak silnik czy rama z posiadanych już przez BMW motocykli, możemy jednak spodziewać się, że nie będzie bardzo wygórowana.
źródło: ścigacz.pl
|
|
piątek, 05 sierpnia 2011 09:10 |
|
Dawne projekty Harleya w końcu trafiły do... muzeum
W 2007 roku na światło dzienne wypłynęły rysunki patentowe Harleya przedstawiające nową trajkę, która miałaby składać się w zakrętach. Projekt był już bardzo zaawansowanym stadium rozwoju i wzbudził ogromne poruszenie. Przede wszystkim dlatego, że sprzęt miał oferować prawdziwe doznania motocykli z logiem HD, mógł się składać, a w wielu krajach nie wymagałby ani kasku, ani prawa jazdy. Do tego mógłby być odpowiedni zarówno dla niepełnosprawnych, jak i starszych motocyklistów, którzy już nie mogą jeździć na konwencjonalnych sprzętach. Projekt miał nawet nazwę – Penster. Szkice to jednak wszystko co widzieliśmy. Firma nigdy nie wypuściła, ani nawet nie potwierdziła takiego motocykla. Aż do teraz, kiedy to sprzęty pojawiły się w muzeum Harley-Davidsona.
Pierwsza wersja (bordowa na zdjęciach) została zaprojektowana przez Johna Buttera już w 1998 roku. Projekt był później rozwijany, a nowszy model (pomarańczowy) wygląda dokładnie jak ten, który był na szkicach. Zawieszenie działało niezależnie, a motocykl składał się za pomocą sytemu hydraulicznego sterowanego komputerowo – dzięki temu nie wymagał dużej siły do sterowania. W finalnym etapie rozwoju, gdy powstały już cztery jeżdżące sztuki, projekt Penstera został anulowany. Zamiast niego, niebawem w salonach pokazała się zdecydowanie bardziej konwencjonalna trajka - Tri Glide. Nie sądzicie, że Penster mógłby być naprawdę ciekawym rozwiązaniem i dobrze sprzedającym się motocyklem? Nawet pomimo tego, że pierwsze skojarzenie Łukasza Tomanka gdy go zobaczył to „rana wojenna”?
 |
|
wtorek, 26 lipca 2011 12:41 |
Noc wyprzedaży w Honda Plaza - 30.07.2011
Zapraszamy w sobotnią noc 30.07.2011 do Honda Plaza przy ul. Malowniczej 29a w Warszawie!
W godzinach 16:00-24:00 ceny na kaski, odzież i akcesoria w Honda Plaza będą niższe niż kiedykolwiek! Przeceniamy wszystkie artykuły w naszym salonie, w tym:
-
Buty Sidi,
-
Buty Falco,
-
Bieliznę termoaktywną Brubeck,
-
Kaski Arai, HJC, Fox,
-
Odzież i akcesoria Alpinestars,
-
Odzież tekstylną Modeka,
-
Odzież skórzaną, buty i rękawice Arlen Ness i Berik,
-
Odzież tekstylną, skórzaną, buty, rękawice i akcesoria Held,
-
Chemię S100,
-
Oryginalne akcesoria Honda Access,
-
Spodnie dżinsowe Mottowear,
-
Rękawice i odzież Bering,
-
Wiele, wiele innych.
Do każdego zakupu za kwotę większą niż 2000pln otrzymasz prezent! Zbierz znajomych, kupując razem za kwotę większą niż 2000pln każdy z was otrzyma prezent!
TAKA WYPRZEDAŻ JUŻ SIĘ NIE POWTÓRZY!
Nie przegap okazji – zapraszamy od 16:00 do 24:00 w sobotę 30.07.2011!
tel. 22 431 00 00,
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Honda Plaza, ul. Malownicza 29a, Warszawa
strona www
Tego dnia karty rabatowe nie upoważniają do uzyskania dodatkowych rabatów. |
|
wtorek, 26 lipca 2011 12:35 |
|
Skoro zachodnie rynki nie są aktualnie w najlepszej formie, producenci zwracają jeszcze większą uwagę na Wschód. Tak też zrobiła Honda, inwestując 120 milionów dolarów w trzecią fabrykę w Wietnamie.
Statystyki Hondy Wietnam wyglądają wspaniale. Od 1997 roku notowane są jedynie wzrosty sprzedaży, a aktualna roczna produkcja stoi na poziomie 2 milionów sztuk. Honda postanowiła wybudować tam trzecią fabrykę, która podniesie tą wartość o kolejne 500 000 pojazdów. Zdecydowanie większa część sprzętów, które opuszczają fabryki w Wietnamie, trafia do lokalnych klientów. Nic dziwnego, w końcu Wietnam jest czwartym w kolejności krajem pod względem wielkości rynku motocyklowego.
Źródło: scigacz.pl |
|
piątek, 15 lipca 2011 08:08 |
|
Od kiedy tylko dziecko połączenia KTMa z Bajajem - mały Duke 125 ujrzał oficjalnie światło dzienne, powstały pierwsze plotki na temat jego większego rodzeństwa. Wszyscy wiedzieli, że coś powstanie, jednak nikt nie wiedział, co dokładnie. Dopiero w lutym tego roku potwierdziła się wersja z silnikiem 200 ccm. Skąpe oficjalne informacje ujawniły wtedy, że motocykl trafi wyłącznie na rynek indyjski. Teraz możemy poznać kolejne stanowisko KTMa na temat nowych, małych Duków.
Rozmawiając z Indian Express, szef KTMa - Stefan Pierer mówił:
„Na wystawie Delhi Auto Expo w nadchodzącym roku [styczeń 2012 – red.] zaprezentujemy pierwszego Duka o pojemności 200 ccm w Indiach. Spodziewamy się sprzedaży na poziomie 25-30 tysięcy sztuk na terenie Indii w ciągu pierwszego roku. Po roku właśnie, mamy zamiar wprowadzić w Indiach kolejny model 350 Duke. Do tej pory sprzedaliśmy 7 000 [małych, 125] Duków w Europie, a bieżącym roku celujemy w 10 000. Wszystkie motocykle produkowane w Indiach będą modelami globalnymi. Teraz zapatrujemy się na export KTMa z fabryki Bajaj do innych rozwijających się rynków, jak Tajlandia, Malezja, czy Brazylia.”
Porównajcie sprzedaż w całej Europie oraz w Indiach - liczby mówią same za siebie i chyba nie trzeba tłumaczyć, dlaczego KTM skupia się przede wszystkim na Azji. Zdaje się również, że komentarza nie wymaga jakże efektywna współpraca z Bajajem. Pozostaje mieć nadzieję, że Pomarańczowi rzeczywiście nie zapomną o swoim domowym, europejskim rynku oraz w końcu zobaczymy małe Duki oraz nowe, duże Duki i Adventure'a.
Źródło: scigacz.pl |
|
środa, 22 czerwca 2011 07:24 |
|
KTM Orange Week 2011 już od od 27. czerwca do 2. lipca 2011 roku
Chcesz pojeździć na nowym KTM 125 Duke? Może wolisz spróbować spróbować innych modeli szosowych KTM? Żaden problem! Właśnie dla ciebie zorganizowany zostanie testowy tydzień w salonach tej austriackiej marki.
Zadzwoń do najbliższego dealera KTM i uzgodnij termin jazdy podczas Pomarańczowego Tygodnia KTM, który potrwa od 27. czerwca do 2. lipca 2011 roku.
|
Lista autoryzowanych dealerów KTM w Polsce: |
|
Bielsko-Biała: Auner Polska Kazimierz Krywult, tel. +48338143520 |
|
Bydgoszcz: Best Bike Sp. z o.o., tel. +48523489081 |
|
Gdańsk: KTM Gdańsk, tel. +48583413217 |
|
Kraków: Motosport, tel. +48126232690 |
|
Łódź: Profi Artur Stoll, tel. +48426514498 |
|
Lublin: Naprawa Motocykli Różnych Tomasz Skorzyński, tel. +48817456171 |
|
Olsztyn: KTM Wojciechowicz, tel. +48602538774 |
|
Poznań: Rapid Motocykle Sp. z o.o., tel. +48618720720 |
|
Radom: RPW Sanny Ryszard Augustyn, tel. +48483404420 |
|
Tarnowskie Góry: GMS Sp. z o.o., tel. +48327192242 |
|
Warszawa: Free & Fun Motors Sp z o.o., Tel +48223111111 |
|
Warszawa: KTM Rally, tel. +48228265722 |
|
Wrocław: Inter Motors, tel. +48717977739, 43 |
|
|
poniedziałek, 13 czerwca 2011 07:02 |
|
Podczas gdy motocyklowe stowarzyszenia wszelkiej maści robią wszystko, by załagodzić spór pomiędzy kierowcami jednośladów i samochodów, niektórzy napędzają spiralę konfliktu, szerząc nieprawdziwe informacje.
W związku z ostatnią publikacją internetową pewnej gazety, która twierdzi, że przeciskanie się w korkach motocyklem jest wykroczeniem i nie ma od tego odstępstwa, po raz trudno stwierdzić który rozgorzała dyskusja na temat słuszności takiego zachowania. Przytaczane przez autora owego artykułu wypowiedzi policjantów potwierdzają, że wyprzedzanie wolno poruszających się pojazdów lub wymijanie stojących w korku samochodów jest wykroczeniem, które może kosztować motocyklistę nawet 500 zł mandatu. Czy nie ma jednak odstępstwa od reguły?
Wiadomo, że manewrując w korku trudno zachować właściwy odstęp między pojazdami czy nie przekraczać podwójnej ciągłej linii, jednak wiele zależy od postępowania kierowców samochodów. Jeśli będą zachowywać się jak kierowca Opla, o którym pisaliśmy przedwczoraj, motocykliście trudniej będzie ominąć korek. Jeśli zrobią miejsce, okaże się zapewne, że starczy go dla wszystkich. Polskie prawo nie zabrania wprost jazdy między pojazdami w korku i najwięcej zależy od jego interpretacji. Dopóki nie pojawią się konkretne zapisy regulujące kwestię przeciskania się w korku przez motocyklistów, przepisy będą mogły być interpretowane na dwa sposoby: niekorzystny dla kierowców jednośladów oraz "krakowski", gdzie właśnie trwa edukacyjna akcja "Miejsca starczy dla wszystkich", wspierana m.in. przez małopolskich policjantów.
Niektórzy motocykliści mają jednak dość medialnej nagonki na ich obecność na drogach. Na jednym z popularnych portali społecznościowych zawiązała się grupa, która zamierza udowodnić, że kierowcy samochodów stracą na utrudnianiu życia motocyklistom. Praworządni Motocykliści, jak sami siebie nazywają, chcą zamanifestować swoją "pogardę" dla przeciskania się w korkach – zamierzają zebrać się w Warszawie i w godzinach szczytu przejechać ulicami dokładnie zgodnie z przepisami, zachowując właściwe odstępy i nie przekraczając prędkości. Co będzie to oznaczało dla Warszawy – łatwo przewidzieć.
Gdy spojrzymy kilka lat wstecz, widać pewną analogię w sytuacji rowerzystów, którym także odmawiano prawa do współuczestniczenia w ruchu drogowym, na ich barki zwalając winę za wypadki, kolizje, nieprawidłowe wyprzedzanie i głód na świecie. Teraz nareszcie doczekali się oni uwzględnienia w nowelizacji przepisów, a że natura nie znosi pustki, ich miejsce zajęli motocykliści. Są oni tematem medialnym, a bicie piany na ich temat powoduje wzrost poczytności niektórych mediów. Jak łatwo się domyślić, czy będziemy jeździć dokładnie zgodnie z przepisami, czy przeciśniemy się w korkach, zawsze znajdą się tacy, którzy obrzucą nas błotem, zachęcając niektórych kierowców samochodów do zachowań generujących niebezpieczeństwo w ruchu drogowym. I dopóki nie zmienią się przepisy ruchu drogowego, będziemy mogli dalej co najwyżej przebijać piłeczkę na pole przeciwnika i niczym dzieci obrzucać się oskarżeniami, że to wszystko przez tą drugą stronę, a my jesteśmy czyści jak łza. To przecież takie bardzo polskie... A nie wystarczyłoby, gdyby za każdym razem wyjeżdżając na drogę, bez względu na prowadzony pojazd, zachowywać się tylko i wyłącznie tak, jak chcielibyśmy, by w stosunku do nas się zachowywano?
http://www.motogen.pl/ |
|
piątek, 10 czerwca 2011 07:26 |
|
Z Australii dotarły do nas bardzo niepokojące wiadomości. Poważnemu wypadkowi w czasie przygotowań do rajdu Finke Desert Rally uległ słynny żużlowiec Leigh Adams. Australijczyk doznał złamania kręgosłupa w trzech miejscach i uszkodzenia

rdzenia kręgowego. Ma również połamane żebra i poprzebijane płuca. Adams jest już po operacji w Adelajdzie, ale jego stan jest bardzo poważny. Lekarze obawiają się, że zawodnik może do końca życia pozostać niepełnosprawny.
Przypomnijmy. Leigh Adams to postać doskonale znana z polskiej ekstraklasy żużlowej. Przygodę z motocyklem żużlowym Australijczyk zaczynał w wieku już 8 lat. W 1991 roku trafił do Polski i zasilił szeregi lubelskiego Motoru. Od 1996 roku jeździł w barwach Unii Leszno z którą zdobył tytuł Mistrza Polski. Gdy rok temu kończył karierę, został honorowym obywatelem tego miasta.
W 2005 roku zdobył brązowy medal mistrzostw świata, a dwa lata później został wicemistrzem świata. Jako pierwszy zawodnik w historii przekroczył barierę 10 000 punktów zdobytych w lidze angielskiej. Po zakończeniu kariery żużlowej Adams nie chciał rezygnować z jazdy na motocyklu. W tym roku, w wieku 40 lat postanowił uczestniczyć w rajdzie typu cross country na Hondzie CRF450X w sercu Australii. To właśnie w trakcie przygotowań do tej imprezy Leig uległ wypadkowi.
Przyjaciel Adamsa Gary Patchett w wypowiedzi dla mediów stwierdził: - Co za gorzka ironia losu... Leigh przejechał ćwierć wieku na żużlu niemal bez zadrapania. A po zakończeniu spotkała go taka kontuzja...
Trzymamy kciuki za Adamsa i jego pełny powrót do zdrowia.
Źródło: www.scigacz.pl |
|
środa, 30 marca 2011 18:56 |
WITAMY
Z przyjemnością informujemy iż od dnia 1 kwietnia 2011 ruszamy z nowym Oddziałem
MAX-BIKE Białystok
Zapraszamy na ulicę Jurowiecką 50 od poniedziałku do soboty . tel kontaktowy do Oddziału 535-747-677
w ofercie:
- WYPOŻYCZALNIA MOTOCYKLI , motocykle używane, części, akcesoria, odzież (kurtki, spodnie, kaski, buty itp...)
zapraszamy serdecznie
ekipa Max-bike |
|
|